Witamina D3 4000? Jaka jest NAJLEPSZA Wit D na Niedobór?

Witamina D3 4000? Jaka jest NAJLEPSZA Wit D na Niedobór?

Spis treści

    Jeśli łykasz witaminę D tak jak większość Polaków – to prawdopodobnie… wydalasz ją z kałem. Dosłownie. A o korzystnym działaniu możesz zapomnieć.

     

    W tym artykule wyjaśnię Ci:

    • jaka jest najlepsza witamina D,
    • dlaczego większość ludzi przyjmuje ją źle,
    • i co zrobić, żeby skutecznie podnieść jej poziom w organizmie

    witamina d3

    Jak działa witamina D

    Nazywam się Monika Łyżwa, jestem lekarzem medycyny estetycznej z Krakowa i mam dla Ciebie ważną informację: Nawet 90% witaminy D z suplementu może nie być przyswojone, tylko zmarnowane, jeśli przyjmujesz ją na czczo, a nie z tłuszczami. Jednak ta informacja to dopiero początek tego, co musisz wiedzieć, żeby realnie wpłynąć na swój organizm i zadbać o odpowiednią ilość tej witaminy. 

     

    Ale od początku. Witamina D ma kluczowe znaczenie w 3 aspektach. Po pierwsze, jest ważna dla układu odpornościowego – pomaga organizmowi bronić się przed infekcjami i reguluje reakcje zapalne, co ma też wpływ na choroby autoimmunologiczne, takie jak łuszczyca czy Hashimoto. 

     

    Po drugie, witamina D jest niezbędna dla zdrowych kości, bo ułatwia wchłanianie wapnia i fosforu oraz zapobiega osteoporozie. Wpływa też na nastrój i pracę mózgu, a jej niedobór wiąże się z większym ryzykiem depresji.

    Po trzecie i dla mnie jako lekarza medycyny estetycznej najważniejsze –  witamina D wpływa na skórę. Prawidłowy poziom witaminy D sprzyja utrzymaniu odpowiedniego nawilżenia i bariery ochronnej skóry, a osoby z wyższym jej stężeniem mają lepiej nawilżoną warstwę rogową naskórka. Krótko mówiąc, witamina D wpływa na kondycję cery i opóźnia procesy starzenia się skóry, pośrednio dzięki działaniu przeciwzapalnemu i wspieraniu odnowy komórkowej .

    Witamina D bierze udział we wzroście komórek skóry oraz pomaga regulować proces złuszczania naskórka. Działa przeciwzapalnie – wykazano, że jej aktywne formy mogą łagodzić stany zapalne skóry (np. są stosowane w maściach na łuszczycę) . 

    [ z ręki] JEDNAK UWAGA: Te wszystkie dobroczynne efekty witaminy D są wtedy, gdy mamy jej odpowiednio dużo w organizmie. Zdziwisz się kiedy to powiem, ale prawdopodobnie masz ZA MAŁO witaminy D w organizmie.

    Niedobory witaminy D u Polaków

    Dlaczego tak twierdzę? Przeprowadzono badania obejmujące dwa tysiące siedmiuset Polaków i Polek, którym zmierzono W LUTYM poziom witaminy D w organizmie. Okazało się, że u 90,3% badanych osób wykazano głęboki deficyt lub niedobór witaminy D. To znaczy, że dziewięciu na dziesięciu Polaków ma za mało witaminy D w organizmie. Co gorsza, 7 na 10 osób miała deficyt CIĘŻKI. 

    Problem z witaminą D u Polaków jest bardzo duży. Tak duży, że tylko jeden niedobór ważnego składnika może zbliżyć się w statystykach do tych niechlubnych wyników – chodzi o niedobory kwasów Omega-3, ale to temat na osobny artykuł. Napisz komentarz jeśli chcesz żebym napisała artykuł o suplementacji omega-3.

    No dobra, czyli wiemy, że mnóstwo Polaków ma za mało witaminy D. Ale tu rodzą się pytania: DLACZEGO nadal to jest problem, skoro w koło słyszysz, że ktoś z Twojej rodziny i spośród znajomych suplementuje witaminę D? Albo czy te niedobory są tylko zimą a może  latem też? Albo czy inne narodowości, np. Włosi na słonecznym południu Europy czy Norwedzy na północy, którzy z drugiej strony mają mało słońca też mają takie problemy? 

    Odpowiem najpierw na pytanie czy to prawda, że im dalej na mapie na północ, tym niedobory większe. No bo skoro witamina D bierze się ze słońca, to logika nakazuje, że Hiszpanie i Włosi powinni mieć lepszą sytuację niż Polacy. A mieszkańcy takiej np. wspomnianej Norwegii to już w ogóle mają przekichane. 

    No właśnie, nie do końca. Istnieje takie pojęcie jak “paradoks śródziemnomorski”, które mówi o tym, że niedobory witaminy D są powszechne w całej Europie, a nie tylko w krajach, gdzie słońca jest mało. Przykładowo, w Hiszpanii, Włoszech czy Grecji odsetek osób z niedoborem bywa wyższy niż w Norwegii czy Szwecji, o czym mówią TE badania.

    Według tych samych badań niedobór witaminy występuje u mniej niż 20% populacji w Europie Północnej, u 30–60% w Europie Zachodniej, Południowej i Wschodniej oraz aż  do 80% mieszkańców krajów Bliskiego Wschodu. Coś tutaj się nie zgadza, prawda? 

    To dlatego, że witamina D nie pochodzi tylko od słońca. I tutaj pora na to, żebyśmy raz a porządnie ustalili jak działa produkcja witaminy D w organizmie. 

    witamina d w czym jest

    Gdzie jest dużo witaminy D? 

    Organizm człowieka może pozyskać witaminę D na dwa główne sposoby: poprzez syntezę w skórze pod wpływem promieni słonecznych oraz z diety. I to, że dieta także ma znacznie odpowiada na moje wcześniej zadane pytanie jak to możliwe, że taki Norweg czy Szwed może mieć wyższe poziomy witaminy D niż ktoś z południa Europy. No, chyba, że oprócz jedzenia łososia jeździ na wakacje 😀 

     

    Mówiąc poważniej, świadomość związana z witaminą D istnieje w krajach północnych od dawna. Stosowana jest tam także tzw. fortyfikacja żywności, czyli wzbogacanie jej w witaminę D. Poza tym spożywa się tam więcej suplementów i ryb. 

     

    No właśnie, porozmawiajmy o tym jak dostarczyć witaminę D z diety!

     

    Zła wiadomość jest taka, że niewiele produktów spożywczych zawiera znaczące ilości witaminy D. Do najlepszych źródeł należą tłuste ryby morskie (śledź, makrela, łosoś – od ok. 200 do 1200 IU/100 g w zależności od gatunku ), tran (olej z wątroby dorsza), żółtka jaj (~54 IU/sztuka) oraz wątróbka. W roślinach witamina D występuje tylko jako witamina D2 (np. w grzybach i drożdżach), która ma swoje wady – o czym opowiem za chwilę.

     

    Warto wspomnieć, że w Polsce żywność nie jest wzbogacana w witaminę D, tak jak w krajach północy. Poza tym spożycie ryb jest w Polsce niskie. Ale nawet gdyby było wysokie, to wyliczono, że trzeba by codziennie zjadać np. kilkaset gramów tłustej ryby, kilkadziesiąt jaj lub wypijać kilkanaście litrów mleka, by pokryć dzienne zapotrzebowanie

     

    Jaki z tego wniosek? Dieta powinna być zdrowa i urozmaicona, ale w praktyce nie ma co liczyć na to, że nawet bardzo zdrowe jedzenie zapewni Ci odpowiednio dużo witaminy D w organizmie. Szacuje się, że w optymalnych warunkach maksymalnie 20% witaminy D może być dostarczone z diety, a właśnie produkcja witaminy ze słońca pokrywa aż ok. 80–100% zapotrzebowania.

     

    Dlatego musimy porozmawiać o najważniejszym, czyli o produkcji witaminy D ze słońca!

    Naturalna produkcja witaminy D ze słońca

     

    Z tą naturalną produkcją my, Polacy, mamy jeden duży problem. W Polsce synteza skórna witaminy D jest efektywna jedynie późną wiosną i latem. To znaczy, że wczesną wiosną, jesienią i zimą pod tym względem LEŻYMY. Jak to możliwe? 

     

    Wyjaśni to indeks UV. Indeks UV to liczba, która pokazuje, jak silne jest promieniowanie ultrafioletowe (UV) docierające do ziemi w danym momencie i miejscu. Zobacz jak wygląda indeks UV dla mojego miasta Krakowa na przestrzeni roku, miesiąc po miesiącu.

     

    Jeśli chodzi o naturalną produkcję witaminy D ze słońca to musicie wiedzieć o kilku rzeczach, bo wokół tego tematu powstało tak wiele stereotypów i błędnych przekonań, że łapię się za głowę!

     

    Pierwszy mit jest taki, że trzeba przebywać długo na słońcu żeby wyprodukować odpowiednio dużo witaminy D. To nie jest prawda. Wystarczy przebywać na słońcu codziennie minimum przez 15 minut i odsłonić co najmniej 18 proc. powierzchni skóry, czyli przedramiona i częściowo nogi oraz nie pokrywać jej filtrami przeciwsłonecznymi. Tyle czasu wystarczy, żeby osoba o jasnej karnacji zsyntetyzowała 2000–4000 IU witaminy D3. A do filtrów przeciwsłonecznych jeszcze wrócimy 🙂 

     

    Drugi mit jest taki, że można naprodukować witaminę D na zapas. Czyli na przykład pojechać na wakacje i spędzając długie godziny na słońcu wyprodukować tyle, żeby organizm korzystał z tego w kolejnych dniach. To też niestety nie jest prawda. Czyli, jeśli zamiast 15 minut o których mówiłam, spędzisz na słońcu na przykład 3 godziny, to nie wyprodukujesz istotnie więcej niż to, co w pierwszych 15 minutach. Witamina D nie jest magazynowana, a  przynajmniej nie do tego stopnia, że nawet 3 wyjazdy w tropiki zimą wystarczą, żeby nie przyjmować suplementów. O utrzymywaniu witaminy D jeszcze opowiem. 

     

    Po trzecie co jest nieprawda, to cały mit z promieniowaniem UV. Synteza witaminy D zachodzi od promieniowania UVB, czyli tego promieniowania, które odpowiada za opaleniznę. Jednak mało kto wie, że jest jeszcze drugie promieniowanie UVA, które ma niszczące skutki dla skóry i przyśpiesza starzenie się jak nic innego. Nagrałam o tym osobny film, który koniecznie później obejrzyj.

     

    Po czwarte, filtry przeciwsłoneczne. To największy mit, że filtry przeciwsłoneczne blokują naturalną produkcję witaminy D przez organizm. Dlaczego to mit? Dlatego, że jak już wiesz wystarczy tylko 15 minut i 18% odsłoniętej powierzchni skóry bez filtra żeby wyprodukować cały zapas witaminy D. A nie sposób posmarować się całkowicie kremem z filtrem. 

     

    Pamiętaj że skóra między palcami, na kostkach, za uszami, pomiędzy włosami na głowie, na ramionach, nogach czy stopach TAKŻE syntezuje witaminę D. Więc spokojnie możesz posmarować twarz szyję i dekolt i nie martwić się o zmniejszenie naturalnej produkcji tej witaminy. A przy okazji zadbać o wygląd, bo promieniowanie UV postarza skórę. Co więcej, są badania które naukowo sprawdziły, że nawet sumienne i długotrwałe stosowanie kremów z filtrem SPF nie zmniejsza ilości witaminy D w organizmie. 

     

    Poza tym, każdy krem z filtrem się ściera i degraduje na ciele, działając efektywnie przez 4-6 godzin. 

     

    No dobra, czyli wiemy już, że z jednej strony nie musimy obawiać się o filtry SPF, ale tak czy inaczej na naszych szerokościach geograficznych nie możemy liczyć na produkcję witaminy D ze słońca przez większą część roku  To skąd w takim razie wziąć witaminę D? Pewna opcja jest jedna: SUPLEMENTY – i teraz o nich opowiem. 

     

    Jednak zanim opowiem Ci o suplementacji, mam ważną wiadomość. Na swojej stronie doktormonika.pl przygotowałam dla Was darmowe WYZWANIE: “5 dni do lepszej skóry”. Dostaniesz w nim zupełnie za darmo konkretne wytyczne jak w prosty sposób lepiej zadbać o wygląd swojej skóry w domu. Wyzwanie jest całkowicie darmowe i może zmienić Twoje życie. Dlatego zajrzyj TUTAJ i dołącz do wyzwania razem z tysiącami innych osób!

    witamina d jaka najlepsza

    Witamina D – jaka najlepsza?

    Witamina D2 vs D3 – jaka najlepsza?

    W tej części artykułu konkretnie opowiem jaką witaminę D suplementować, ile i kiedy w ciągu dnia, żeby należeć do tych najlepszych 9% Polaków, którzy nie mają niedoborów. Mam dla Ciebie kilka konkretnych rad, które warto zastosować.

     

    Jaka witamina D jest najlepsza do suplementowania? Na rynku jest wiele produktów, a najczęściej znajdziemy witaminę D2 i D3. Którą z nich lepiej suplementować? Żeby to wyjaśnić musisz wiedzieć, że witamina D, która krąży w organizmie RÓŻNI się od tej witaminy D, którą zjadasz w suplementach. 

     

    Forma magazynowana, którą organizm tworzy w wątrobie z przyjętej witaminy D to 25 hydroksywitamina D (czyli 25(OH)D ) Czyli przyjmujesz w tabletkach witaminę D, którą później organizm zamienia na hydroksywitaminę. Właśnie ten poziom hydroksywitaminy D badamy w organizmie żeby stwierdzić deficyt, ale o badaniach jeszcze opowiem. 

     

    I teraz wracamy do tego czy to witamina D2 czy witamina D3 jest lepsza do suplementowania. Liczne badania wskazują, że witamina D3 jest skuteczniejsza w podnoszeniu poziomu hydroksywitaminy D w organizmie. O ile skuteczniejsza? Według badań nawet o 40%. Jeśli więc idziesz do apteki, to upewnij się, że kupujesz witaminę D3, a nie D2.

     

    Kapsułki, tabletki czy krople? 

    Jednak to nie wszystkie decyzje, które musisz podjąć, bo w aptece Pani zapyta Cię także o to czy chcesz kapsułki, tabletki czy może krople? 

     

    Najważniejsze, by suplement zawierał witaminę D rozpuszczoną w oleju – dzięki temu zwiększa się jej wchłanianie, bo witamina D należy do witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Większość kapsułek typu softgel ma już olejowy wypełniacz (np. oliwę z oliwek), a krople to po prostu roztwór witaminy D3 w oleju – obie te formy są bardzo dobrze przyswajalne przez organizm.

     

    Jaka forma jest więc najlepsza? Obiektywnie mówiąc, najlepsza byłaby forma płynna, bo wchłania się nieco łatwiej, czyli jest bardziej biodostępna. Odradzam z kolei zwykłe tabletki, bo one nie mają dodatków tłuszczy i będą wchłaniać się wolniej. Wygodnym kompromisem są żelowe kapsułki, które są łatwe w stosowaniu i dawkowaniu (to przewaga nad formą płynną) i najczęściej mają dodatek tłuszczy (to przewaga nad formą staromodnych tabletek).

    Witamina D3 + K2 czy warto?

    Okej, czyli wiesz już, że witamina D3 w kroplach lub kapsułkach ma największy sens. Ale to NADAL nie wszystko. W aptece znajdziesz produkty, gdzie witamina D3 jest łączona z witaminą K2. Po co się to robi i czy to ma znaczenie? 

     

    Ogólnie mówiąc, tak. Są badania, które wskazują, że taka kombinacja witamin dobrze działa na kości, pomagając w utrzymaniu ich odpowiedniej gęstości, którą tracimy z wiekiem. Taka kombinacja byłaby szczególnie ważna u osób z chorobami układu kostnego, np. osteoporozą. A także wtedy, gdy bierzesz wysokie dawki witaminy D, powyżej 4000 jednostek. 

     

    Jednak dodatek witaminy K2 to nie jest przymus. D3 jest podstawą. K2 może pomóc, jeśli masz problemy z kośćmi, naczyniami lub bierzesz wysokie dawki witaminy D. Ale nie każdemu jest potrzebna – a niektóre firmy dorzucają ją głównie jako marketingowy dodatek. 

     

    Przechodzimy do ważnego punktu tego artykułu, który może zadecydować czy Twój suplement w ogóle zadziała, nawet jeśli przyjmujesz go odpowiednio dużo!

     

    Witamina D rano czy wieczorem?

    Kilka razy w tym artykule na drugim planie pojawiła się informacja, że witamina D rozpuszcza się w tłuszczach. Jednak to nie jest informacja drugoplanowa, a coś co na pewno powinnaś zapamiętać na całe życie!

     

    Witamina D potrzebuje tłuszczy, żeby mogła być poprawnie wchłonięta przez organizm. Chodzi o to, że nigdy cała witamina D, którą przyjmujesz nie trafi w całości do organizmu i nie będzie przez niego zużyta w stu procentach. 

     

    To tak jak gdy pieczesz ciasto i zawsze zostanie Ci trochę mąki na blacie. Kluczowe jest to, żeby na blacie kuchennym nie zostawić np. pół kilograma mąki bo będzie bałagan a z ciasta wyjdzie zakalec. 

     

    Tak samo jest w organizmie. Kiedy przyjmujesz suplementy zawsze są straty po drodze. I z takich 2000 jednostek witaminy D nigdy pełne 2000 jednostek nie zmieni się w hydroksywitaminę D.

     

    Żeby do organizmu wchłonęło się jak najwięcej witaminy D trzeba zapewnić odpowiednie warunki. Średnia wchłanialność to pięćdziesięciu do osiemdziesięciu procent, ale zależy to od kilku czynników. Przede wszystkim od tego ile witaminy D masz obecnie w organizmie, jaki jest poziom parathormonu, czy nie ma stanów zapalnych, problemów z wątrobą i wreszcie – czy witamina D przyjmowana jest wraz z tłuszczami. 

     

    Dlatego odpowiedzmy sobie na pytanie czy pora dnia ma znaczenie? TAK, ma, ale nie chodzi o godzinę na zegarze, ale o coś innego. Ponieważ witamina D rozpuszcza się w tłuszczach, to należy ją spożywać wraz z posiłkiem. Co więcej, znalazłam badania, które jednoznacznie wskazują, że suplementacja witaminy D nie z jakimkolwiek posiłkiem, ale z NAJWIĘKSZYM posiłkiem w danym dniu daje najlepsze efekty w zakresie podwyższenia hydroksywitaminy D. 

     

    [ z ręki] Czyli, pora dnia w sensie godziny nie ma takiego znaczenia – o ile przyjmujesz ją z największym posiłkiem. Jeśli więc obiad jest dla Ciebie najbardziej kalorycznym czy też bogatym w tłuszcze posiłkiem w ciągu dnia, to wtedy jest najlepszy moment na suplement. A jeśli masz tak jak ja, że to kolacja jest największa – to wtedy lepiej przyjmować witaminę D wieczorem.

     

    Codziennie czy falami

     

    No właśnie, ale czy przyjmować witaminę D CODZIENNIE czy może w sposób nieregularny (doraźny) korzystając z większej ilości jednostek? Znalazłam badania w formie metaanalizy, które jednoznacznie wskazują, że dla podniesienia 25 hydroksywitaminy D nie ma to znaczenia. Inaczej mówiąc, suplementacja witaminy D codziennie jest tak samo skuteczna jak nieregularne, ale przemyślane przyjmowanie. 

     

    Jednak mam dwa argumenty, które przemawiają za tym, żeby skłaniać się ku codziennemu przyjmowaniu. Po pierwsze, jest to wygodniejsze bo wchodzi nam w nawyk i nie musimy o tym pamiętać. Po drugie, nie ma takiego ryzyka przedawkowania witaminy D przy małych ilościach przyjmowanych codziennie, jak przy sporadycznym przyjmowaniu bardzo dużych ilości. O przedawkowaniu witaminy D jeszcze opowiem, dlatego czytaj do końca. 

     

    Jednak zanim porozmawiamy o przedawkowaniu to musimy porozmawiać o DAWKOWANIU. Przechodzimy do NAJWAŻNIEJSZEJ części artykułu, w której wyjaśnię ILE witaminy D warto przyjmować w suplementach. 

    witamina D niedobór dawkowanie

    Dawkowanie witaminy D

    Kiedy przygotowywałam się do tego artykułu sprawdziłam jakie są popularne wyszukiwane w Internecie hasła na temat witaminy D. Okazało się, że jest bardzo wiele zapytań w stylu “witamina D3 4000 jednostek czy więcej?”. 

     

    I to prowadzi mnie do pierwszego, ale bardzo ważnego przemyślenia w zakresie dawek witaminy D jakie powinnaś przyjmować. Czyli: NIE RÓB TEGO W CIEMNO. Co mam na myśli? 

     

    Na początku tego artykułu mówiłam o tym, że 91% Polaków w okresie zimowym ma za mało witaminy D. Jednak dopóki nie zrobisz badań u siebie, to nie wiesz czy nie jesteś akurat w tych pozostałych 9 procentach. I wtedy przyjmowanie witaminy D niekoniecznie byłoby dobrym pomysłem. 

     

    [z ręki] Poza tym, przyjmowanie KAŻDEGO suplementu skonsultuj ze swoim lekarzem. A jeśli Twój lekarz rodzinny nie chce o tym rozmawiać albo nie ma czasu (o czym często słyszę w komentarzach), to zmień lekarza – bo od tego zależy Twoje zdrowie. Badanie poziomu witaminy D nie jest refundowane przez NFZ, a szkoda, bo powinno. Koszt takiego badania to kilkadziesiąt złotych.

     

    Wracając do dawkowania. Wiesz już, że warto to sprawdzić ale JAK to zrobić? To proste – należy zrobić badania krwi w centrum diagnostycznym. Badanie powinnaś zrobić właśnie na zawartość 25-hydroksywitaminy D. Jeśli w badaniu wyjdzie poniżej 30 nanogram na mililitr to należy suplementować witaminę D. Jeśli powyżej, to nie. 

     

    Następnie, jeśli suplementacja jest potrzebna to wdrażasz ją z lekarzem i po czasie wykonujesz badania ponownie, żeby sprawdzić czy działa. Chodzi o to, że czasami nawet dużo suplementowanych jednostek wcale nie musi przełożyć się na realny wzrost hydroksywitaminy D – i wtedy WYDAJE Ci się, że coś robisz, ale tak naprawdę nic się nie zmienia. I w takiej sytuacji trzeba zrobić rewizję wszystkiego, o czym mówiłam w tym artykule, żeby poszukać przyczyn. Oczywiście nie chcemy też przedawkować witaminy D i po to także są badania. 

    Witamina D3 4000 CZY WIĘCEJ?

     

    No dobra, to ile jednostek witaminy D przyjmować? Liczne badania wskazują, że przyjmowanie 2000 jednostek witaminy D dziennie daje same korzyści, zmniejszając ryzyko tych wszystkich niechcianych rzeczy związanych z niedoborami. Czyli te 2000j może być taką bazową ilością, od której można odchylać się w lewo lub w prawo w zależności od potrzeby. Według badaczy codzienna suplementacja witaminą D w dawce 2000 j.m. (50 mikrogram) może być uznana za prostą, skuteczną i bezpieczną metodę zapobiegania i leczenia niedoboru witaminy D u dorosłych w populacji ogólnej.

     

    Zasadniczo im większy niedobór witaminy D, tym warto pomyśleć z lekarzem o większej dawce. W przypadku ciężkiego niedoboru (< 10 ng/ml) stosuje się więcej niż 4000 jednostek dziennie aż do czasu unormowania się wyników. W przypadku mniejszych niedoborów w zakresie poniżej 30 ng/ml rekomendowana ilość jednostek to od 2000 do 5000. 

     

    Rozsądną strategią może okazać się suplementacja 2000j od później wiosny i w lato, a na jesień, zimę i wczesną wiosnę zwiększenie dawki do 4000j dziennie. 

     

    Oprócz tego, seniorzy powyżej 75 roku życia powinni przyjmować co do zasady więcej witaminy D niż zdrowe osoby dorosłe. Podobnie osoby zmagające się z chorobą otyłościową powinny mieć większe dawki, bo waga organizmu ma wpływ na stężenia.

     

    A co z dawkami większymi niż 4000j? Czy warto je stosować? Oczywiście kluczowe znaczenie mają potrzeby Pacjenta i wyniki badań poziomu witaminy D, bez których trudno podjąć dobrą decyzję. Jednak inne badania wskazują, że dla ogólnej populacji codzienna dawka witaminy D3 w zakresie od 4000 do 6000 j.m., umożliwiająca osiągnięcie poziomu hydroksywitaminy D we krwi między 40 a 70 ng/ml, zapewniałaby lepszą ochronę przed wieloma niekorzystnymi skutkami zdrowotnymi.

     

    Jednak te wartości kilku tysięcy jednostek to tylko część produktów, bo można dostać znacznie większe ilości jednostek, ale już na receptę. No właśnie, czy witamina D na receptę to dobry pomysł?

    Witamina D na receptę – czy to dobry pomysł?

    W Polsce jest wiele preparatów z witaminą D dostępnych na receptę, gdzie ilość jednostek to nie kilka, ale już kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy jednostek. Są nawet preparaty sięgające 100tys jednostek, czyli bardzo BARDZO dużo. 

     

    Takie leki są używane zdecydowanie nie jako suplementy, ale pod ścisłą kontrolą lekarza gdy stan zdrowotny Pacjenta tego wymaga. Leczenie może wymagać zastosowania tzw. dawek uderzeniowych, czyli dużych ilości podanych na raz. To jeden ze sposobów wyjścia z deficytów, o którym wspominałam chwilę temu opowiadając o codziennym lub sporadycznym przyjmowaniu witaminy D – jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to zajrzyj do tych badań. 

     

    [z ręki] Poza tym, jeśli mowa o lekach na receptę. Jest to strefa dużo bardziej kontrolowana niż rynek suplementów. Dużo bardziej bo rynek suplementów nie jest kontrolowany prawie wcale. Dlatego witamina D dostępna w formie leku a nie suplementu jest zawsze bezpieczniejszą opcją – wiemy dokładnie że w leku znajduje się taka ilość witaminy D jaka jest deklarowana przez producenta, poza tym lek jest przebadany i bezpieczny dla nas – pacjentów.

     

    Jeśli wyobraziłaś sobie już te ogromne ilości jednostek witaminy D, to musimy odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie – czy można przedawkować suplementy z witaminą D i POGORSZYĆ swoje zdrowie?

    Przedawkowanie Witaminy D

    Odpowiadam krótko: tak, przedawkowanie witaminy D JEST możliwe. Ale jest bardzo trudne. Przede wszystkim nie da się przedawkować witaminy D ze słońca. Te 15 minut ekspozycji i 18% odsłoniętego ciała to właściwie maksimum, jakie może wyprodukować organizm i później nie można ani wyprodukować jej więcej ani zmagazynować na za miesiąc. 

     

    Bezpieczna górna granica spożycia dla dorosłych wynosi ok. 4000 IU dziennie (dla większości populacji), ale zatrucie zwykle wymaga znacznie większych dawek – rzędu kilkudziesięciu tysięcy IU na dobę przez wiele tygodni. 

     

    Oczywiście przedawkowanie witaminy D, tak jak wszystkiego, jest możliwe – ale wymagałoby przyjmowania dużych dawek suplementów przez długi czas. Mówimy o kilkudziesięciu tysiącach jednostek przez wiele tygodni. Czyli witaminę D przedawkować jest TRUDNO, no chyba że masz nadwrażliwość na witaminę D. 

     

    No właśnie! Niektóre choroby (np. sarkoidoza, gruźlica, chłoniaki) powodują nadwrażliwość na witaminę D – u takich pacjentów organizm produkuje za dużo aktywnej formy witaminy D i mogą wystąpić objawy przedawkowania nawet przy normalnej ekspozycji czy suplementacji . Są to jednak sytuacje wyjątkowe.

     

    [W rzeczywistości przedawkowanie witaminy D jest tak rzadkie, że w rozwiniętych krajach nie są prowadzone statystyki na temat osób, które przedawkowały, a w literaturze opisywane są pojedyncze przypadki raczej jako ciekawostki. 

     

    Co mogłoby się stać, gdybyś przedawkowała witaminę D? Takie objawy polegałoby na hiperkalcemii, czyli zbyt dużej ilości wapnia w organizmie. Dlaczego WAPNIA? Witamina D zwiększa wchłanianie wapnia z jelit– im jej więcej, tym więcej wapnia trafia do organizmu Spodziewane objawy to: nudności, nawracające wymioty, utrata apetytu, silne pragnienie i odwodnienie, częste oddawanie moczu i bóle brzucha. Szczególnie przedawkowania nie lubią nefrolodzy – odkładanie się wapnia w nerkach może prowadzić do niewydolności nerek.

     

    Objawy stawałyby się coraz bardziej poważne w zależności od stopnia przedawkowania. Więc warto zdawać sobie sprawę, że przedawkowanie witaminy D jest tak samo groźne jak jej niedobór – dlatego zachęcam do badań przed przyjmowaniem suplementu. Szczególnie, że według statystyk my Polacy lubimy brać suplementy na każdą okoliczność. 

     

    Jak długo witamina D utrzymuje się w organizmie po suplementacji?

    Niezależnie czy przyjmujesz 2000j, 5000j czy 50tys. j. to musisz wiedzieć jak długo taka dawka będzie utrzymywać się w organizmie. Przypomnę, że to co zawiera suplement to witamina D3, która w organizmie jest przekształcana w 25 hydroksywitaminy D.

     

    Biologiczny okres półtrwania 25-hydroksywitaminy D wynosi około 15 dni . Oznacza to, że mniej więcej co dwa tygodnie stężenie zgromadzonej witaminy D spada o połowę, jeśli nie dostarczamy nowej. W praktyce, po zaprzestaniu suplementacji poziom 25 hydroksywitaminy D będzie stopniowo się obniżał – objawy niedoboru (na przykład w środku zimy) mogą powrócić po kilku tygodniach lub miesiącach, zależnie od wyjściowego wysycenia. To dlatego mówiłam wcześniej, że nawet kilka wyjazdów w tropiki zimą może nie wystarczyć, aby zabezpieczyć się przed niedoborem. 

    U osób, które wyjściowo miały bardzo wysoki poziom hydroksywitaminy (np. 80–100 ng/ml), nadmiar będzie się utrzymywał dłużej – nawet kilka miesięcy – co jest istotne przy leczeniu hiperwitaminozy (skutki mogą trwać tygodniami) . Z kolei u osób zaledwie na granicy normy zapasy mogą wyczerpać się już po 1–2 miesiącach bez suplementu. Dlatego regularna podaż jest ważna, bo po sezonie letnim poziomy spadają stosunkowo szybko podczas ciemnych miesięcy. To kolejny argument za codzienną suplementacją w stosunkowo niewielkich ilościach.

    Podsumowanie

    Kochani, mam nadzieję, że tym artykule udało mi się przekazać Wam ważną wiedzę w zrozumiały sposób. Jeśli tak było i dowiedziałaś się czegoś nowego, to koniecznie napisz mi komentarz pod tym artykułem dla zasięgów. 

     

    W tym artykule dużo mówiłam o tym dlaczego witamina D pomaga na wygląd skóry. Jednak nie powiedziałam o innych suplementach, które warto przyjmować żeby zadbać o młody wygląd i dobrą skórę w domu. Nagrałam na ten temat osobny film, gdzie zbieram wszystkie najlepsze suplementy na wygląd i przeciwko starzeniu się. 

    Koniecznie kliknij teraz i oglądaj dalej, żeby dowiedzieć się ważnej wiedzy o suplementach.

    A jeśli jeszcze mnie nie obserwujesz to zajrzyj na mój Instagram TUTAJ.

    5
    Oceń ten artykuł

    Oceń: Witamina D3 4000? Jaka jest NAJLEPSZA Wit D na Niedobór?

    Oceń

     

    Lekarka

    Dołącz do mojego darmowego wyzwania!

    Odbierz PDF „5 dni do Lepszej Skóry” i odbierz wskazówki od lekarza jak poprawić jakość skóry w domu, BEZ zabiegów!

    POBIERZ ZA DARMO
    Komentarze
    • Monika Łyżwa / 02.08.2025 09:46:10

      test

    Dodaj komentarz

    Może Ci się spodobać także

    W życiu pewne są trzy rzeczy: śmierć, podatki i opadająca powieka. W tym artykule wyjaśniam dlaczego masz opadającą powiekę, jaki zabieg wykonać i czy są...

    13.01.2025 Monika Łyżwa

    Kategoria: Inne

    Lekarz medycyny estetycznej to coraz popularniejsza profesja. Problem w tym, że nie zawsze wiadomo co to w ogóle znaczy. Ponieważ tak się składa, że jestem...

    24.11.2021 Monika Łyżwa

    Kategoria: Inne

    Kwas hialuronowy w ciąży, czy to dobry pomysł? Ciąża i karmienie piersią to szczególny okres w życiu kobiety, kiedy więcej rzeczy NIE MOŻESZ niż możesz...

    24.10.2021 Monika Łyżwa

    Kategoria: Inne

    Dołącz do mojego
    DARMOWEGO
    Wyzwania.

    „5 Dni Do Lepszej Skóry"

    Otrzymuj wskazówki i popraw swój wygląd w domu BEZ zabiegów!

      Doktor Monika
      Dziękuję.

      Poradnik jest już na Twoim mailu. Jeśli nie ma go w "odebrane", sprawdź foldery "SPAM" i "oferty".